Numer 3 na zawsze dla Oskara Kordusa. Kania zremisowała z Piastem Kobylnica

Ostatnie tygodnie pod wieloma względami były dla Kani Gostyń niezwykle trudne. Seria porażek a przede wszystkim tragiczna śmierć Oskara Kordusa sprawiały, że większość kibiców gostyńskiego klubu przed spotkaniem z Piastem Kobylnica zadawało sobie pytanie – jak w takiej rzeczywistości zaprezentują się na zielonej murawie futboliści z Gostynia? W sobotnie popołudnie zawodnicy Grzegorza Wosiaka stanęli na wysokości zadania i udowodnili, że w tak trudnych okolicznościach potrafią się zjednoczyć i osiągnąć korzystny wynik sportowy.

Przed pierwszym gwizdkiem minutą ciszy uczczono pamięć tragicznie zmarłego Oskara Kordusa. Gostyński klub postanowił również zastrzec numer 3, który nosił na koszulce młody piłkarz podczas gry w barwach Kani. – Za nami prawdopodobnie najtrudniejszy tydzień w historii klubu. Śmierć Oskara Kordusa była dla nas potężnym ciosem, po którym niezwykle trudno było się podnieść. Sytuacja pod względem mentalnym była w szatni ogromnym wyzwaniem. Przerwa w rozgrywkach i powrót na boisko wymagały od wszystkich siły psychicznej, bo myśli bez przerwy uciekały w stronę tej tragedii. Dzisiaj graliśmy przede wszystkim dla Oskara i to jemu dedykujemy ten mecz – informował trener Kani Gostyń Grzegorz Wosiak.

Od pierwszych minut było widać w grze gospodarzy dużą determinację, co przełożyło się na sytuację bramkowe. W 9 minucie w polu karnym faulowany został Błażej Danielczak i sędzia podyktował jedenastkę dla Kani. Do piłki podszedł sam poszkodowany, ale jego strzał obronił golkiper Piasta. Pomimo tego niepowodzenia, gospodarze nadal szukali swoich okazji do strzelenia gola i trzeba przyznać, że bardzo dobrych szans na to było w pierwszej połowie co najmniej kilka. Niestety zawodziła skuteczność. Dwukrotnie w znakomitej sytuacji pomylił się Jakub Harendarz. Swojej szansy nie wykorzystał również Alan Jankowiak.

Na domiar złego w 39 minucie po indywidualnym błędzie przy rzucie rożnym na prowadzenie drużynę Piasta wyprowadził Filip Morkowski. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem przyjezdnych, a w głowach wielu kibiców Kani pojawiła się myśl – demony wróciły! – Wiedzieliśmy, jak wymagające zadanie przed nami stawia mecz z Piastem Kobylnica, czyli zespołem z drugiego miejsca w tabeli. Mimo olbrzymiego obciążenia emocjonalnego w pierwszej połowie zaprezentowaliśmy się z bardzo dobrej strony. Stworzyliśmy dużo sytuacji podbramkowych, ale niestety zabrakło nam zimnej krwi i skuteczności, by udokumentować to bramkami. Co gorsze po rzucie rożnym straciliśmy jeszcze gola – podsumowywał pierwszy trzy kwadranse szkoleniowiec Kani Grzegorz Wosiak.

W początkowych minutach drugiej odsłony meczu dwie szansę na podwyższenie wyniku mieli goście. Na szczęście dla Kani skończyło się tylko na strachu. Od 62 minuty Piast grał w osłabieniu, ale gospodarze nie potrafili w znaczący sposób zagrozić bramce strzeżonej przez Topolskiego. W końcowych fragmentach spotkania ożywienie w ofensywnych poczynaniach Kani wnieśli zmiennicy. Właśnie po akcji dwóch rezerwowych Pawlaka oraz Borowca, ten drugi wyrównał stan rywalizacji.

Ostatecznie zespoły podzieliły się punktami i trzeba uczciwie przyznać, że punkt zdobyty przez Kanię z wiceliderem należy szanować i uznać za światełko w tunelu po jakże trudnych tygodniach dla gostyńskiego klubu. – W drugiej połowie goście mieli dwie dogodne sytuacje, ale potrafiliśmy się wybronić Czerwona kartka rywali i gra z przewagą jednego zawodnika zdeterminowała końcówkę. Ruszyliśmy do ataku i ta walka do samego końca przyniosła bramkę w 81 minucie. Niestety nie udało się zdobyć kompletu punktów. Biorąc pod uwagę wszystko przez co przeszliśmy w ostatnich dniach, ten remis i wywalczony punkt mają dla nas wartość psychiczną znacznie większą niż tylko jeden punkt w tabeli – powiedział po meczu trener Kani Gostyń Grzegorz Wosiak.

Skład Kani Gostyń: Przybylski, Dymarski, Krzyżostaniak (C), Stróżyński, Michalak, Jankowiak, Nowak, Danielczak, Stańczak, Harendarz, Wosiak.
Na zmiany weszli: Jernaś, Borowiec, Pawlak, Kręgielczak.

📸 Fot. Damian Woźniak

Przewijanie do góry