Łukasz Gościański: „Sport mam chyba po prostu we krwi”
To rozmowa o sporcie, który nie kończy się na jednej dyscyplinie. O siatkówce, koszykówce, rowerze, bieganiu i ludziach, którzy przez lata tworzyli lokalny sportowy klimat. Łukasz Gościański wraca do czasów Kani, asfaltowych boisk, hali „Dwójki”, pierwszych sportowych ambicji i pasji, która z wiekiem wcale nie słabnie.

