W miniony piątek w hali gostyńskiego liceum wystartował kolejny sezon Gostyńskiej Ligi Halowej. Do tegorocznych rozgrywek zgłosiło się aż 12 zespołów, z czego sześć to ligowi debiutanci. Właściwie można powiedzieć, że pięć, ponieważ Firma Gunia & Auto Piechocki jest spadkobiercą Szalonej Krowy, a większość zawodników pozostała w drużynie.

Większa liczba zespołów oznacza również więcej spotkań. Ze względu na ograniczony dostęp do hali zdecydowano więc o skróceniu meczów, które w tym sezonie trwają 2 x 12 minut.
Nowością są także internetowe transmisje. Za ich realizację odpowiada dobrze znany sympatyk lokalnej piłki Roman Waściński, a spotkania można oglądać na Kanale Piłkarskich Smakoszy. Głównymi sędziami rozgrywek, podobnie jak w ostatnich latach, pozostają Adrian Skorczak i Przemysław Czajka.
Piątkowe granie rozpoczęło się od pojedynku dwóch debiutantów, choć obie drużyny są już dobrze znane chociażby z Pępowskiej Ligi Halowej. Lepiej rozpoczęły Naleśniki Krobia, które szybko objęły prowadzenie 2:0 i wydawało się, że kontrolują spotkanie. Z biegiem czasu coraz lepiej radził sobie jednak RKS. Końcówka pierwszej połowy należała już zdecydowanie do tej drużyny. Trzy gole w niespełna trzy minuty sprawiły, że do przerwy RKS prowadził 3:2.
Po zmianie stron mecz był wyrównany i obie ekipy miały swoje okazje, ale do siatki trafiali już tylko zawodnicy RKS-u. W końcówce wynik na 5:2 ustalił Joseph Bolivar, dla którego była to druga bramka tego wieczoru.
Drugie spotkanie można było potraktować jako powtórkę finału poprzedniego sezonu. Naprzeciwko siebie stanęli broniący tytułu Ciechanowscy oraz Firma Gunia & Auto Piechocki.
Obrońcy tytułu potrzebowali niespełna minuty, żeby objąć prowadzenie. Na odpowiedź wicemistrzów trzeba było czekać aż do ostatniej minuty pierwszej połowy. Dawid Kostuj, jeden z nowych zawodników zespołu, wykorzystał grę w przewadze po dwuminutowej karze dla rywala i doprowadził do remisu.
Na trzy minuty przed końcem Ciechanowscy ponownie wyszli na prowadzenie i wydawało się, że zrobią to, do czego przyzwyczaili w poprzednich sezonach, czyli dowiozą korzystny wynik do końca. Chwilę później sytuacja Firmy Gunia & Auto Piechocki zrobiła się jeszcze trudniejsza, bo po faulu musiała grać w osłabieniu.
I właśnie wtedy wydarzyło się coś, czego raczej niewielu się spodziewało. W ciągu kilkudziesięciu sekund grający jednego zawodnika mniej wicemistrzowie zdobyli dwie bramki. Najpierw bardzo ładnym uderzeniem z pierwszej piłki swojego drugiego gola strzelił Dawid Kostuj, a chwilę później prowadzenie dał król strzelców poprzedniego sezonu Dawid Górski. Ciechanowscy próbowali jeszcze odpowiedzieć, ale wynik już się nie zmienił. Firma Gunia & Auto Piechocki wygrała 3:2 i rozpoczęła sezon od bardzo cennego zwycięstwa.
W trzecim meczu wieczoru MEDICsport Rehabilitacja Fizjoterapia Masaż zmierzył się z DH Drzewo. Do przerwy zespół Artura Twardowskiego prowadził pewnie 2:0, ale początek drugiej połowy należał już zdecydowanie do rywali. @D doprowadziło do remisu 2:2, a później mieliśmy prawdziwy cios za cios. W odstępie kilkunastu sekund obie drużyny zdobyły po jednej bramce i ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 3:3.
W kolejnym meczu na parkiet wyszedł As Bruk, czyli drużyna, która w Gostyńskiej Lidze Halowej gra już od ponad 20 lat. Ciekawym wzmocnieniem Bruków jest Radosław Wachowski, były czołowy zawodnik Kani Gostyń i Korony Piaski. Rywalem były Szerszenie Tomasza Majchrzaka, które już nieraz pokazywały, że potrafią sprawić niespodziankę.
Mecz był wyrównany, a do przerwy mieliśmy remis 1:1. Po zmianie stron dwa gole zdobył As Bruk i wydawało się, że rozstrzygnął spotkanie. W samej końcówce swoją drugą bramkę dołożył jeszcze „Maja”, jednak na wyrówanie zabrakło już czasu. Bruki rozpoczęły więc sezon od zwycięstwa 3:2.
W przedostatnim spotkaniu zagrała Lira, trzecia drużyna poprzedniego sezonu, oraz debiutujący Foodbox Team. Tutaj również emocji nie brakowało. Do przerwy Lira prowadziła 3:2, ale młodzi zawodnicy Foodbox nie zamierzali odpuszczać i doprowadzili do remisu.
Wynik 3:3 utrzymywał się przez dłuższy czas i dopiero końcówka należała do bardziej doświadczonej Liry. Dwie zdobyte bramki dały jej zwycięstwo 5:3.
Pierwszą kolejkę zakończyło kolejne spotkanie debiutantów. Tutaj większych emocji już nie było. Gropex bardzo dobrze wszedł w nowe rozgrywki i pewnie pokonał FC Krótka Piłka 6:0.
Pierwsza kolejka nowego sezonu pokazała, że emocji w tym roku raczej nie zabraknie. W stawce są zespoły od lat związane z Gostyńską Ligą Halową, ale pojawiło się też sporo nowych drużyn i zawodników. I chyba właśnie to cieszy najbardziej, bo po ponad ćwierć wieku rozgrywki nadal przyciągają kolejnych chętnych.
Na wskazywanie głównego faworyta jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Pierwsza kolejka przyniosła już jednak kilka ciekawych wyników, a kolejne tygodnie powinny pokazać, kto w tym sezonie będzie rozdawał karty w Gostyńskiej Lidze Halowej.
Gostyńska Liga Halowa – 1. kolejka
RKS 5:2 Naleśniki
Bramki: Bolivar 2, Kamieniarz, Kaczmarek, Smektała – Dudka, Borowczyk
Ciechanowscy 2:3 Gunia & Piechocki
Bramki: Poślednik, Dzikowski – Kostuj 2, Górski
MEDICSport 3:3 DH Drzewo
Bramki: Mucha 2, samobójcza – Pietrzykowski, Maciołka, Szafraniak
Szerszenie 2:3 As Bruk
Bramki: Majchrzak 2 – D. Karolczak, Wachowski, samobójcza
Lira 5:3 Foodbox Team
Bramki: Czaplicki 2, Inkowiak, Gąsiorowski, Kędziora – Gościański, Chudy, Swendrocki
FC Krótka Piłka 0:6 Gropex
Bramki: Kostysiak 2, Grocki, Jankowiak, S. Roszak, Michalak



