Futsal Gostyń rozpoczął sezon. Duże zmiany w drużynie i emocje w Pucharze Polski

W niedzielę, 11 października, futsal powrócił do Gostynia. Gostyńska drużyna, występująca od tego sezonu pod nowym szyldem Budownictwo Jankowski Futsal Gostyń, rozpoczęła rozgrywki od spotkania rundy wstępnej Pucharu Polski z Tartak Krzemiński Futsal Kościan. Choć podopieczni Jakuba Kilińskiego ostatecznie przegrali 3:4 i zakończyli pucharową przygodę, był to dopiero przedsmak ligowych emocji, które czekają kibiców w najbliższych miesiącach.

Spotkanie przyciągnęło sporą liczbę widzów. Hala gostyńskiego liceum nie należy do największych, ale można szacować, że na trybunach zasiadło około 250 osób. Nie zabrakło również niezawodnego Bartłomieja Ruty, który tradycyjnie zadbał o oprawę spikerską. Trzeba przyznać, że nie ma łatwego zadania, ponieważ swoją pracę wykonuje z charakterystycznej „dziupli”, z której nie wszystkie wydarzenia na parkiecie są dobrze widoczne.

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem doszło do symbolicznego przekazania opaski kapitańskiej. Nowym kapitanem gostyńskiej drużyny został Dawid Jędryczka, który przejął tę funkcję od Roberta Przewoźnego. Ten ostatni pełnił rolę kapitana przez osiem sezonów i przez lata był jedną z najważniejszych postaci zespołu. W nadchodzących rozgrywkach Roberta będzie można oglądać już w barwach drużyny z Rawicza.

Zmiana kapitana nie jest jedyną nowością w gostyńskim zespole. Przed sezonem w kadrze doszło do kilku istotnych zmian. Między słupkami można oglądać Orfeusza Jarożka, wychowanka gostyńskiego klubu, który ma za sobą występy w Futsal Ekstraklasie w barwach zespołu z Leszna. Z tego samego klubu na wypożyczenie trafił do Gostynia Oliwier Schimber, również mający doświadczenie z najwyższego poziomu rozgrywkowego. Nowymi twarzami są także Patrick Djon, znany kibicom piłkarskim z występów w Koronie Piaski, oraz Kacper Robaczyński.

Wracając do niedzielnego spotkania, jego początek był wyrównany, choć jako pierwsi do siatki trafili goście. Po jednym z rzutów rożnych zawodnicy z Kościana objęli prowadzenie. Odpowiedź gospodarzy była jednak szybka. Dobrą zespołową akcję skutecznie wykończył Patrick Djon, doprowadzając do wyrównania. Dwie minuty później na prowadzenie gostynian wyprowadził Dawid Śmiłowski, a po kolejnych kilkudziesięciu sekundach rzut karny pewnie wykorzystał Artem Łysenko.

Przy stanie 3:1 wydawało się, że gospodarze zaczynają kontrolować wydarzenia na parkiecie. Goście zdołali jednak zdobyć bramkę kontaktową po nieco przypadkowej akcji. Przed przerwą gostynianie stworzyli jeszcze kilka okazji, ale zabrakło skuteczności. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem miejscowych 3:2.

Drugiej części spotkania nie miałem już okazji oglądać, dlatego nie będę szczegółowo oceniał jej przebiegu. Ostatecznie goście z Kościana odwrócili losy rywalizacji i zwyciężyli 4:3. Tym samym, podobnie jak przed rokiem, gostyński zespół bardzo szybko pożegnał się z Pucharem Polski.

Teraz przed gostynianami znacznie ważniejsze wyzwanie, czyli rozgrywki II ligi futsalu. W poprzednim sezonie drużyna zakończyła rywalizację na trzecim miejscu w tabeli. Jak będzie tym razem? Pierwszą odpowiedź poznamy już w najbliższy weekend, kiedy podopiecznych Jakuba Kilińskiego czeka daleki wyjazd do Szczecina. Na pierwszy ligowy mecz przed własną publicznością trzeba będzie poczekać do 25 października. Wtedy do Gostynia przyjedzie Hetman Gniew.

W tym sezonie gostyńskich futsalistów czeka sporo podróżowania. W ligowej stawce zabraknie zespołów z Wrześni i Ponieca, a jedynym stosunkowo bliskim wyjazdem będzie spotkanie w Kościanie, z niedzielnym rywalem pucharowym. Oprócz wyjazdu do Szczecina gostynianie będą musieli odwiedzić między innymi Gdańsk, Toruń, Konin i Piłę. Niektóre z tych podróży oznaczają kilkaset kilometrów do pokonania, co na poziomie II ligi z pewnością stanowi dodatkowe wyzwanie organizacyjne.

Porażka i szybkie pożegnanie z Pucharem Polski to z pewnością rozczarowujący początek sezonu dla gostyńskiego zespołu. W drużynie pojawiło się kilka nowych twarzy, w tym zawodnicy z ekstraklasowym doświadczeniem. Niedzielne spotkanie pokazało również, że futsal w Gostyniu wciąż cieszy się zainteresowaniem kibiców. Czy podobnie będzie podczas kolejnych meczów? Wiele zależeć będzie zapewne od wyników osiąganych przez zespół. To one mogą w dużej mierze zdecydować o tym, czy hala gostyńskiego liceum ponownie będzie wypełniać się kibicami.

Przewijanie do góry